Rozdział 1.
Działo się to ponad sto lat temu w Kanadzie. W małej jaskini nad pięknym jeziorem. Z tamtego miejsca dobiegały szmery głosów:
-Jakie one słodkie!
--Tak, ale bądź tylko cicho.-Słychać było karcący głos
-Tak mamo.-Głosy należały do Lizzy i White.
Lizzy radośnie machała swoim ogonem.
-Mamo! Mamo! Kiedy będę mogła pobawić się z Arr i Hite?
-Niedługo.
-Mff...
Minęło parę miesięcy, radość z narodzin szczeniaków trwała krótko. Pewnego dnia do jaskini przyszły wilki śmierci.
White, Lizzy i ojciec szczeniaków próbowali ich bronić, lecz przeciwników było więcej.
Minęło parę tygodni od tego zdarzenia. Szczeniaki przez ten czas bardzo się usamodzielniły.
-Hite. Teraz nasze drogi się rozchodzą.
-Ale ja nie chcę!-krzyczała wadera.
-Nodobrze trochę pójdziemy razem.
-Łiiiii!!-Zaczęła piszczeć Hite
C.D.N
-Jakie one słodkie!
--Tak, ale bądź tylko cicho.-Słychać było karcący głos
-Tak mamo.-Głosy należały do Lizzy i White.
Lizzy radośnie machała swoim ogonem.
-Mamo! Mamo! Kiedy będę mogła pobawić się z Arr i Hite?
-Niedługo.
-Mff...
Minęło parę miesięcy, radość z narodzin szczeniaków trwała krótko. Pewnego dnia do jaskini przyszły wilki śmierci.
White, Lizzy i ojciec szczeniaków próbowali ich bronić, lecz przeciwników było więcej.
Minęło parę tygodni od tego zdarzenia. Szczeniaki przez ten czas bardzo się usamodzielniły.
-Hite. Teraz nasze drogi się rozchodzą.
-Ale ja nie chcę!-krzyczała wadera.
-Nodobrze trochę pójdziemy razem.
-Łiiiii!!-Zaczęła piszczeć Hite
C.D.N
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz